poniedziałek, 28 września 2009

maliny

od tygodnia (dzięki uprzejmości cicho) jestem w posiadaniu dwóch fantastycznych czesanek: malinowej i szarej. oczywiście od razu musiałam je wypróbować :)
malinowy ptaszek miał być łabędziem, ale póki co, przypomina bardziej brzydkie kaczątko! mam jednak nadzieję, że jako naszyjnik spodoba się pewnej pannie mającej niebawem urodziny :) bo przecież ma tak inteligentne spojrzenie!

4 komentarze:

  1. malinowy łabędź jak nic! a nie brzydkie kaczątko ;P.
    bajkowy taki (:

    OdpowiedzUsuń
  2. podoba mi się ten malinowy kolor
    bardzo

    OdpowiedzUsuń
  3. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  4. ooo, jaki ładny :) u mnie też było niewinnie... choć ... nie zrobiłam ani jednej kulki :) od razu zaczęłam filcować częścia ciałka zwierzaka, ale jeszcze go nie skończyłam i nie pokazuję :)

    OdpowiedzUsuń